wtorek, 16 maja 2017

Kawałek Azji w Rossmanie- Hada Labo Tokyo


W Rossmanach pojawiła się dość ciekawa nowość pielęgnacyjna o której warto napisać kilka słów. Azjatycka pielęgnacja to już taka mała współczesna legenda i remedium na problemy skórne. O pielęgnacyjnych trikach Azjatek mówi się wszędzie. Dlatego pora zaadaptować na własny rodzimy grunt pielęgnację która odmieni naszą codzienną pielęgnacyjną rutynę. Wypróbowałam na własnej skórze, więc pora napisać kilka słów na temat moich osobistych odczuć w tej sprawie. 
Wszystko co przeczytacie w tym poście kręci się woków nawilżenia, więc jeśli wasza skóra cierpi z powodu wysuszenia lub mimo młodego wieku obserwujesz wysyp drobnych zmarszczek mimicznych ten post  powinien Cię zainteresować. 




HADA LABO TOKYO


Japońska bestsellerowa marka Hada Labo Tokyo powstała w zgodzie z japońską filozofią piękna, która opiera się na przekonaniu, że działanie kosmetyków powinno odbywać się w pełnej harmonii ze skórą. Dlatego ich zadaniem jest przywrócenie skórze jej kluczowego składnika – kwasu hialuronowego, którego zawartość maleje wraz z wiekiem.

Kosmetyki Hada Labo Tokyo są bogate w Super Hyaluronic Acid - ekskluzywne połączenie kilku rodzajów kwasu hialuronowego. Zapewniają głębokie, wielopoziomowe nawilżenie oraz LOCK-in-MOIST, czyli zamknięcie wilgoci wewnątrz skóry. Dzięki temu skutecznie redukują zmarszczki i przywracają cerze młodzieńczy blask i gładkość. Cechuje je japońska czystość i prostota – nie zawierają zbędnych składników, niepotrzebnie obciążających skórę.

Oryginalne, niezwykle lekkie receptury kosmetyków Hada Labo są doskonałe do aplikacji w sposób, jaki czynią to Japonki, czyli warstwa na warstwę, co sprawia, że pielęgnacja skóry staje się prawdziwie japońskim rytuałem piękna.




Jeśli chodzi o Azjatycką pielęgnacje recepta na piękna skórę jest stosunkowo prosta- ale na sukces składa się nie tylko sama kolejność, czy też rodzaj podejmowanych kroków, ale i same kosmetyki biorące w nich udział. Azjatki stawiają szczególny nacisk na oczyszczanie skóry i nawilżanie. 


Intense Hydrating Skin- Plumping Gel [Day&Night]- 
hydrożel wypełniający skórę na dzień i na noc.
  Stosunkowo gęsty żel o silnych właściwościach nawilżających. Bardzo polubiłam ten produkt szczególnie przy aplikacji grubą warstwą pod oczy i na czoło na którym posiadam uroczą - na moje szczęście płytką zmarszczkę mimiczną- w sumie jak na 30stkę nie jest źle widuję 20 letnie istoty  z większą ilością zmarszczek w tej okolicy, a nawet z bruzdami. Żel doskonale nawilża te partie  optycznie zmniejszając szczelinę w skórze którą mam na czole. Dogaduje się z wrażliwą okolicą oczu więc obecnie jest moim wieczornym ulubieńcem. Wniosek jest prosty  większość zmarszczek mimicznych wynika z odwodnienia i pora zaprzyjaźnić się z butelką wody przy boku oraz silnie nawilżającymi produktami- i nawet 30stka taka jak ja zakocha się na nowo w własnej skórze.


Concentrated Water Serum LOCK_IN_MOIST - wodne serum pod krem
Lekka konsystencja - to lubi moja skóra w ciągu dnia, gdy mam w planie nanieść na nią makijaż.  Duet idealny, bo w przypadku tego serum nie mogę powstrzymać się od wzmianki o produkcie poniżej- to obecnie moja ulubiona kombinacja na dzień. Na dzień serum aplikuję miejscowo- pod oczami oraz na czole- czyli tam gdzie wpływ SKS-u jest najbardziej widoczny- pozostałe partie  konserwuję Lotionem. Ogólnie nie preferuję nakładania na dzień kilku warstw kosmetyków pielęgnacyjnych- ponieważ często takie przeładowanie powoduje przeładowanie- w skutku rolowanie makijażu, odwarstwianie się go w ciągu dnia i migrację produktów. Za to na noc aplikuję pełny pakiet plus maskę pod oczy. Tak, moja skóra nocą ucztuje, gdy ja odpoczywam.

Lotion No.1 Super Hydrator - lotion intensywnie nawilżający

\Wodna - dosłownie lejąca się konsystencja = szybkie wchłanianie i o dziwo zadowalające nawilżenie. Często tego typu postać produktu mnie zawodziła, jednak tym razem  mimo sceptycyzmu miłe zaskoczenie zagościło na mojej twarzy. To idealny produkt dla posiadaczek każdego typu cery- uzupełnienie pielęgnacji lub podstawa dla makijażu. Współpracował w ciągu dnia z każdym- dosłownie każdym podkładem jaki posiadam. A szybkie wchłanianie to atut dla każdej z was które cierpią na zjawisko przyspieszania wskazówek zegara o poranku. 


Gentle Hydrating Cleaner- kremowy żel oczyszczający do mycia twarzy.
Kolejny zachwyt- emulsja w postaci ni to pianki ni to kremu o niewiarygodnej wydajności. Serio wystarczy kropeczka na ręce wielkości 1gr. - która wytwarza taką ilość piany, że bez problemu oczyścicie nią cała twarz. Świetnie rozpuszcza makijaż i domyka pory. Jednak zapach jest dla mnie wspomnieniem czegoś nie dokońca przyjemnego- a z racji posiadania permanentnej sklerozy po dziadku nie potrafię nawet nazwać tej woni. Jest poprostu dziwna- może to nawet woń bezzapachowych kosmetyków, za którymi nie przepadam albo coś innego serio nie wiem. Jednak skuteczność i wydajność produktu skłania mnie ku ponownemu zakupowi.


Moisturizing Facial Sheet Mask- głęboko oczyszczająca maska w płachcie.
Maski w płachtach, płatach, czy też materiale- tak tyle przydomków mają te twory, robią furorę w sieci- zwłaszcza te z zabawnymi zwierzęcymi wzorami. Ja podchodziłam do tematu bardzo sceptycznie- jakoś nie do końca pojmowałam po co komu nasączona płachta skoro to samo zrobi kremowa maska. Ale po użyciu tego maleństwa zrozumiałam o co chodzi. Nasączone płachty to brak konieczności zmywania maski- serio tak łopatologicznie prosty atut sprawił, że polubiłam tę formę maseczek do twarzy. Taka maseczka to genialny sposób na ekspresowe nawilżenie np przed wielkim wyjściem. Aplikacja przed makijażem. Jedyne co nie przypadło mi do gustu to zsuwanie się płachty. Przywykłam do noszenia maseczek w trakcie wykonywania domowych obowiązków- w celu 100% wykorzystania czasu na dwóch frontach. Co do działania- zaobserwowano i polubiono. Zaleciłabym stosowanie takiej maski nie częściej niż 3 razy w tygodniu. Skóra jest tak promienna, nawilżona i przyjemnie ujędrniona i napięta. Ahh 

Mam chęć wypróbować  krem na najgłębsze zmarszczki w okolicach oczu z tej serii- szukam kremu z efektem wow. Jestem mile zaskoczona tymi produktami  i serdecznie polecam. Plus całej serii jest prosty- formuły nie są zapychające, skutecznie nawilżają. Myślę, że te formuły szczególnie sprawdzą się latem, gdy temperatura nie współgra z sprawdzonymi zimą konsystencjami.

Po takim pakiecie nawilżającym aż miło nanieść makijaż. 


5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. i jak pierwsze wrażenia?
      Mi najbardziej przypadł do gustu lotion, wypełniający żel i krem myjący

      Usuń
  2. O kurka wodna! Ale fajna seria!! :) Jak będę w PL to muszę coś wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zainteresowała mnie ta firma :D I jestem zachwycona że jest w rossmannie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna marka:)

    Ja właśnie zachwycam się maską 3d:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za zainteresowanie naszym blogiem.
Każdy komentarz jest dla nas niezmiernie ważny
i napędzający do dalszego prowadzenia bloga.
Pozdrawiamy i zapraszamy ponownie.
Klaudia i Aga

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...